Dyskusje'2010
Rylski przenosi nas w czasy kampanii napoleońskiej. Główni bohaterowie są swoim przeciwieństwem, piękny, delikatny Rangułt, uosobienie kawalerzysty i bohatera, i porucznik Hoszowski, przysadzisty, klocowaty, z szarą cerą. Łączy ich nierozstrzygnięty pojedynek i nie do końca sprecyzowane pojęcie honoru. Zmuszeni do dezercji, wędrują przez Rosję do majątku Rangułta. Podczas niebezpiecznej, pełnej trudów tułaczki nawiązuje się między nimi specyficzna, głęboka więź. Porucznik staje się opiekunem kapitana. Z nieufnego wroga przeistacza się w strażnika legendy nieustraszonego żołnierza.
Rylski odziera wojnę z wszelkiego romantyzmu, ukazuje samotność jednostki na tle wydarzeń, rozebrani z historycznego kostiumu bohaterowie z powodzeniem mogliby pojawić się w XXI w.
Powieść jest świetnie skonstruowana, zaskakująca, niejednorodna gatunkowo. Trzyma w napięciu, czytelnik ma wrażenie, że znalazł się w środku opisywanego świata. Piękna i mądra książka.
W dniu 11 lutego 2010 roku rozmawialiśmy o powieści Jacka Dukaja „Córka łupieżcy”. Była to nasza pierwsza próba zmierzenia się z gatunkiem science fiction. Niestety próba zupełnie nieudana. Fantastyczny świat stworzony przez Dukaja, przepełniony niezwykłymi technologiami nas nie zachwycił. Stosowane przez pisarza abstrakcyjne terminy naukowe, do których nie ma wyjaśnień utrudniały czytanie. Klubowicze mieli wrażenie, że książka jest niedokończona. W spotkaniu uczestniczyło dziewięć osób.
Bohaterką powieści jest Zuzanna Klajn, która na swoje osiemnaste urodziny otrzymuje od dawno zmarłego ojca niezwykły prezent, który stanowi klucz do skrywanych długo przez ojca tajemnic. Znajduje Miasto - odbicie wszystkich miast kiedykolwiek zbudowanych przez wszystkie cywilizacje kosmosu. Wkrótce odkrywa, że Miasto nie jest tylko i wyłącznie jej tajemnicą.
18 marca 2010 r. spotkaliśmy się, aby podzielić się swymi przemyśleniami na temat książki Haruki Marukamiego „Przygoda z owcą”.
Główny bohater powieści, będący równocześnie narratorem, pozbawiony jest wszystkich wyznaczników indywidualności, z imieniem na czele, zwykły mieszkaniec zwykłego współczesnego miasta. Ma dwadzieścia dziewięć lat, nieudane małżeństwo za sobą, nie dającą satysfakcji pracę. Stracił dawne marzenia, jest rozczarowany, rozgoryczony, ma wrażenie, że zmarnował ostatnie dziesięć lat. Zwyczajny człowiek, zwyczajne miasto, zwykłe życie - szare, nieciekawe. Jednak pewnego wszystko się zmienia, przyjaciel przysyła mu tajemniczą fotografię, przedstawiającą owce na pastwisku. Jedna z owiec ma na grzbiecie gwiazdę. Od tego momentu życie bohatera przestaje być zwyczajne. Szef potężnej organizacji kontrolującej media i reklamę rozkazuje bohaterowi odnaleźć owcę z gwiazdą na grzbiecie. Gra, w której musi wziąć udział, ukaże mu jego zupełnie inną twarz. Autor snuje swoją historię tonem beznamiętnego obserwatora ukazującego wyobcowanie jednostki, jej problemy z określeniem tożsamości, ciągłe jej rozmywanie. Człowiek, widziany jego oczami, skazany jest na samotność, na niewyrażalność własnych emocji.
Murakami pozostawił klubowiczów z mnogością interpretacji, wieloznacznością myśli i poczuciem niepokoju, z pytaniem o kondycję współczesnego człowieka.
Czwartek 22 kwietnia był poświęcony prozie Mario Vargasa LLosy i jego powieści „Ciotka Julia
i skryba”. Sześciu dyskutantów podzieliło się wrażeniami z lektury boliwijskiego pisarza.
Tematem książki jest historia miłości osiemnastoletniego studenta dziennikarstwa do trzydziestodwuletniej rozwódki, tytułowej ciotki Julii. Oprócz pragnienia zostania mężem pięknej Julii Mario pragnie zostać pisarzem. Zaprzyjaźnia się z Pedro Camacho, autorem fascynujących audycji radiowych, w których przygody bohaterów urywają się zawsze w kulminacyjnym momencie.
Wciągająca w prozie Llosy jest zdolność autora do plastycznego przechodzenia od jednego stylu narracji do drugiego, od narracji autorskiej, charakterystycznej dla powieści Llosy, do narracji reprezentującej nieporadny styl boliwijskiego skryby, tworzącego z wręcz fabryczną prędkością kolejne odcinki nowel.
Lektura podobała się przede wszystkim miłośnikom literatury iberoamerykańskiej, ale nawet ci których sam temat nie zachwycił, byli pod wrażeniem warsztatu pisarza.
Ośmiu uczestników Dyskusyjnego Klubu Książki w Zgierzu spotkało się 20 maja 2010 roku by podzielić się wrażeniami z lektury „Kobieta pułkownika” Daniela Katza.
Powieść Daniela Katza to niezwykła opowieść o zakazanej miłości z historią wojny bałkańskiej w tle. Zaletą książki są ciekawe portrety bohaterów, sprawnie zarysowana intryga, liczne nawiązania do klasyków literatury oraz do dzieł operowych. W tej książce nie ma błahych gestów, rozmów czy spojrzeń. I nie dotyczą one wyłącznie miłości. „Kobieta pułkownika” to także męskie dyskusje o wojnie. Niezwykła historia życia kryje się za każdym z bohaterów powieści.
„Kobieta pułkownika” kryje w sobie kilka naprawdę zaskakujących momentów. Na usta czytelnika nasuwa się pytanie, na ile sami rządzimy własnym losem, a na ile jest on dziełem przypadku czy działania innych osób.
Klubowicze dali się ponieść prozie Katza, który w mistrzowski sposób nakreślił rosnącą namiętność, romans oraz zagubienie bohaterów.
17 czerwca 2010 roku dyskutowaliśmy o książce Marii Nurowskiej „Mój przyjaciel zdrajca”.
Na spotkanie przybyło dziesięć osób.
Książka ta, to fabularyzowana biografia Ryszarda Kuklińskiego, oparta na rozmowach z jej bohaterem, napisana w konwencji wywiadu rzeki. Jeżeli kto oczekuje przede wszystkim faktów historycznych na potwierdzenie lub zaprzeczenie racji Kuklińskiego, ten musi sobie poszukać innej lektury, bo tu po prostu niewiele znajdzie, kto ma nadzieję, że książka pomoże mu odpowiedzieć na pytanie, kim był Ryszard Kukliński : szpiegiem, zdrajcą, zbawcą – będzie zawiedziony, gdyż książka nie daje takiej odpowiedzi. Kto chce posłuchać osobistej historii człowieka, który zmagał się ze swoim niezwykłym losem, może przeczytać książkę Nurowskiej, która napisana jest lekkim stylem przypominającym romans szpiegowski.
Po wakacyjnej przerwie 23 września 2010 roku siedmiu członków klubu dyskutowało o książce Olgi Tokarczuk „Bieguni”.
Czytelnicy zwrócili uwagę na formę książki, która przeszkadzała niektórym w odbiorze treści. „Biegunów” trudno nazwać powieścią - nieciągłość wątków, brak zawiązania i rozwiązania intrygi, podziału na postacie pierwszoplanowe i drugoplanowe. Dłuższe opowiadania przeplecione krótszymi, prócz tych opowiadań są jeszcze zapiski z podróżnego notesu, luźne refleksje, cytaty ze źródeł prawdziwych i zmyślonych - mieszanina tematów, gatunków, konwencji. Treścią „Biegunów” jest ruch i bezruch, istnienie i przemijanie, pozostawanie i uciekanie, podróż do innych miejsc, w głąb własnego ciała lub w przestrzenie wyobraźni.
Wszystkich urzekł styl i język autorki, gdzie trzeba – prosty, zwięzły a gdzie trzeba – wysmakowany, metaforyczny, poetycki, wyrażono zgodnie opinię, że książka zasługiwała na nagrodę „Nike”.
21 października 2010 roku rozmawialiśmy o książce Andrzeja Pilipiuka „Czerwona gorączka”. W spotkaniu uczestniczyło siedem osób.
W „Czerwonej gorączce” jest jedenaście opowiadań o zróżnicowanym stylu i tematyce, wszystkie opowiadania zaliczyć można do szeroko pojętej fantastyki. Od klasycznej fantasy ("Błękitny trąd"), przez historical fiction ("Gdzie diabeł mówi dobranoc", "Samolot von Ribbentropa"), do opowiadań opisujących w krzywym zwierciadle współczesną rzeczywistość ("Grucha", "Silnik z Łomży"). Wszystkie czyta się lekko i przyjemnie, nie są ze sobą powiązane fabułą, więc kolejność czytania jest dowolna, wspólnym elementem jest doskonały humor. Jak określili klubowicze - dobra książka na złe dni.
Ośmiu członków DKK przybyło 4 listopada 2010 roku do zgierskiej biblioteki, aby porozmawiać o powieści Doris Lessing „Piąte dziecko”.
Bohaterowie powieści, Harriet i David Lovattowie, są idealną parą, ich marzeniem jest posiadanie dużej rodziny (co najmniej sześcioro dzieci), które wychowywałyby się w dużym domu na wsi. Dzięki pomocy rodziców realizują swój plan bardzo szybko. Kolejne dzieci wypełniają dom, a na święta i wakacje pojawia się coraz więcej krewnych.
Szczęście rodziny zostaje zburzone przez przyjście na świat Bena - odmieńca, tytułowego piątego dziecka. Harriet, a za nią reszta rodziny, sądzi, że w piątym dziecku jest coś nienormalnego. Nikt nie lubi Bena, agresywnego odludka i zaczyna nienawidzić jego matkę, bo to ona urodziła odmieńca. Rodzina oddaje chłopca do zakładu dla psychicznie chorych, by tam powoli umarł. Matka mimo, że ma trudności z akceptacją własnego dziecka, decyduje się żyć dla Bena, odrzucając resztę swojej rodziny, która nie akceptuje jej decyzji.
Lessing opisuje rzeczywistość niemal bez emocji, rzeczowo przedstawiając fakty. Równocześnie w sposób poruszający opisuje osoby, nawet postaci epizodyczne mają swój indywidualny charakter. Ogromną zaletą książki jest rzeczowy, chłodny, miejscami reporterski wręcz styl. Lessing nie wartościuje. Dzięki temu jej powieść zyskuje ogromną wiarygodność, przepełniona jest głęboką, gorzką prawdą.
Ostatnie spotkanie zgierskiego DKK w 2010 roku odbyło się 2 grudnia, jak zwykle w czwartek. Zjawiło się na nim dziewięć osób, by porozmawiać o debiutanckiej powieści Zofii Staniszewskiej „Czarownica z Radosnej”. Główna bohaterka, a zarazem główna narratorka powieści – Jagoda, matka dwójki dzieci, opowiada o swoim codziennym życiu w niewielkiej wiosce, Radosna. Jagodzie, nazywanej przez córkę czarownicą, towarzyszy nastrój tajemniczości i baśniowości. Książka zawiera interesujące opisy wiejskich obrzędów, a zastosowanie przez autorkę gwary, dodaje wiarygodności postaciom i lepiej charakteryzuje mentalność zamieszkujących w Radosnej ludzi.
Książka jest napisana lekkim stylem, dodatkowym atutem powieści jest zamieszczenie w niej krótkich, zabawnych wierszy i wyliczanek, cytatów ksiąg sabatowych z XV wieku, baśni.












